Carried to Connect: Historia Eileen

Z okazji Światowego Dnia Świadomości Autyzmu chcieliśmy nawiązać kontakt z rodziną, która uznała noszenie dzieci za pomocne dla swojego dziecka z autyzmem. Rozmawialiśmy z Eileen z The Autism Cafektóra jest mamą 5-letniego Charliego i 2,5-letniego Jude'a. Czytaj dalej, aby poznać historię Eileen i Charliego o tym, jak ich nosidełko Tula zapewnia dodatkowe bezpieczeństwo dla nich obojga.

Ojciec niosący syna w pozycji leżącej na plecach.

Opowiedz nam trochę o swojej rodzinie i o tym, jak autyzm odgrywa rolę w Twojej podróży?

Urodziłem się i wychowałem we Francji, ale od 7 lat mieszkam z rodziną w Austin w Teksasie. U Charliego zdiagnozowano autyzm tuż przed jego drugimi urodzinami i jeszcze kilka miesięcy temu był całkowicie niewerbalny. W tym roku zaczął powtarzać dźwięki i używać wielu przybliżeń słów, więc jesteśmy bardzo szczęśliwi. Ja również należę do spektrum autyzmu, choć zdiagnozowano u mnie wysoki poziom funkcjonowania.

Chłopiec stoi na łonie natury, a wokół niego fruwa brokat.

 

W jaki sposób korzystanie z nosidełka, takiego jak Tula Baby Carrier, pomaga Twojej rodzinie? 

Charlie ma 5 lat, ale z powodu autyzmu nie ma poczucia zagrożenia. Na przykład biegnie w kierunku ulicy bez zastanowienia. Ma też ochotę po prostu uciec. Udział w wydarzeniach jest stresujący. Musimy obserwować Charliego znacznie uważniej niż jakiekolwiek inne dziecko. Gdybyśmy zostali rozdzieleni w tłumie, nie byłby w stanie powiedzieć nikomu, jak się nazywa, nie mówiąc już o tym, jak skontaktować się z nami, jego rodzicami. Posiadanie nosidełka bardzo pomaga w takich sytuacjach. Dzięki niemu Charlie jest bezpieczny i blisko nas. Charlie też uwielbia być noszony. Myślę, że lubi bliskość. Może się też schować, jeśli sytuacja stanie się zbyt przytłaczająca. Uwielbiam to, że nasza Tula jest wygodna do zabrania ze sobą i zajmuje o wiele mniej miejsca niż wózek.

Ojciec niosący syna w pozycji leżącej na plecach.

Dlaczego uważasz, że noszenie dzieci w nosidełkach jest pomocne? 

Komfort, bezpieczeństwo i wygoda. Pomogło to zapewnić Charliemu bezpieczeństwo i komfort. Szczególnie lubi być noszony na plecach mojego męża. Widzi wszystko z góry i jest to dla niego jak przejażdżka na świni, co jest jedną z jego ulubionych rzeczy. 

Co chciałbyś, aby ludzie wiedzieli, kiedy poznają Charliego?

Osobiście lubię, gdy ludzie zadają pytania na temat Charliego. Nie chcę, aby ludzie czuli się niekomfortowo lub czuli, że autyzm jest tematem tabu. Chcę również, aby ludzie wiedzieli, że Charlie prawdopodobnie nie odpowie im ani nawet na nich nie spojrzy, ale lubię o tym rozmawiać i ludzie nie powinni się wstydzić.

 

Ojciec niosący syna w pozycji leżącej na plecach na łonie natury.

Czy chciałbyś podzielić się czymś jeszcze na temat swoich doświadczeń z noszeniem dzieci? 

Nosidełka nie są tylko dla niemowląt. Charlie czuje się bardzo komfortowo w swoim nosidełku Tula. To obowiązkowy element naszych rodzinnych podróży i codziennego życia, który bardzo ułatwia nam wycieczki.

Dziękujemy za podzielenie się swoją historią, Eileen! Możesz śledzić rodzicielską podróż Eileen na jej blogu i jej Instagramie.

Powrót do bloga

Zostaw komentarz

Należy pamiętać, że komentarze muszą zostać zatwierdzone przed ich opublikowaniem.